fot. Andrzej Rerak

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ta strona wymaga zainstalowanego pluginu Flash w najnowszej wersji.

TRANS–WROCŁAW czyli Podróż z Wiatrem i pod Wiatr Historii | TRANS–WROCŁAW i.e. Journey With The Wind And Against The Wind of History

premiera kinowa | KINO NOWE HORYZONTY | cinema premiere | KINO NOWE HORYZONTY

18.01.2017 godz. 18:00 | środa

wednesday, 18 january 2017, 6:00 PM

wstęp wolny | admission free



premiera kinowa, promocja DVD i spotkanie z artystami i uczestnikami projektu
18.01.2016 godz.18.00 | Kino Nowe Horyzonty
>> wstęp wolny
cinema premiere, dvd promo and meet the Artists and participants of the project
Wednesday 18th January, 6 p.m. | Nowe Horyzonty Cinema
>> admission free
_________

produkcja | production
Galeria ENTROPIA 2016

Wrocław Europejska Stolica Kultury 2016
Wroclaw European Capitol of Culture 2016

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Finansed by Ministry of Culture and National Heritage
_________




DVD Video + booklet
_________

artyści, uczestnicy, wykonawcy / credits

_________

animacja / opracowania plastyczne / prowadzenie warsztatów
animation / artistic elaboration / workshops run by
Alicja Jodko
Aga Jarząb
Beata Rojek
Tomasz Dobiszewski
Sonia Sobiech

animacja napisów / captions animated by
Aga Jarząb
Alicja Jodko

animacja sekwencji z Wiatrami Historii
sequences with The Winds of the History animated by
Alicja Jodko

fotografie
photography
Tomasz Dobiszewski
Aga Jarząb
Alicja Jodko
Mariusz Jodko
Andrzej Rerak
Beata Rojek

muzyka / music
Małe Instrumenty
kompozycje / compositions
Paweł Romańczuk
realizacja / production
Tomasz Orszulak

ścieżka dźwiękowa / soundtrack
Maciek Bączyk

montaż / editing
Paweł Bielawny i Alicja Jodko

współpraca artystyczna i realizacyjna
artistic and production collaboration
Mariusz Jodko

scenariusz / opracowanie plastyczne / reżyseria
script / artistic elaboration / directed by
Alicja Jodko

_________

uczestnicy warsztatów animacji
participants to the animation workshops

Julia Antoniewicz
Nina Bączyk
Helenka Bączyk
Wojtek Bednarkiewicz
Alicja Bujny
Hania Chmielewska
Kasia Chmielewska
Magdalena Ciechowska
Alek Domke
Aleksandra Flis
Szymon Freitag
Kinga Hanusyk
Ania Harlender
Olaf Harlender
Tymon Harlender
Paula Hoffmann
Kasia Huniewicz
Miłosz Janiszowski
Maciej Jędrzejewski
Tymon Królikowski
Miłosz Krukowski
Jagoda Kamińska
Bernard Kamiński
Dominika Kisielewska
Julka Lasko
Pamela Ludziak
Verka Malejki
Miron Malejki
Julia Matunin
Anna Młynarczyk
Julka Najwer
Aleksandra Nowak
Mikołaj Otwinowski
Wiktoria Pauś
Ignacy Pochodyła
Małgosia Popińska
Agnieszka Popińska
Franek Smoleń
Kalina Smoleń
Emilia Stambłowska
Ignacy Sterniuk
Franek Szeptycki
Iwo Szeptycki
Michał Szubiński
Katarzyna Świnder
Ania Torbus
Monika Trąbińska
Zuzanna Tybińska
Jadzia Wielebska
Paweł Woźniak
Marcin Woźniak
Maja Zaborowska
Karol Zamorski
Wiktoria Zamorska
Julia Zobniów

_________

wystąpili / starring

Wiatry i Podmuchy Historii
Viadrus Fluvius
Wratysław I
Mieszko I
Dobrawa
Bolesław I Chrobry
Petrus i Maria Włast
św. Jadwiga Śląska
Henryk I Brodaty
Henryk II Pobożny
papież Innocenty IV
Benedykt Polak
Giovanni da Pian Carpine
Wielki Chan Gujuk
Wanda Rutkiewicz
Henryk IV Probus
Mikołaj Kopernik
Johann Crato von Craftheim
Angelus Silesius
Silvius Leopold Weiss
Jean Pierre Francois & Sophie Blanchard
Johann Wolfgang von Goethe
Karl Heinrich Klingert
Hieronim Bonapatre
Jan Ewangelista Purkyniě
Hermann Krone
Karl von Holtei
Tadeusz Kościuszko
Fryderyk Chopin
Julisz Słowacki
Hugo Lederer
Richard Scheuermann
Ryszard Szurkowski
Alois Alzheimer
Stanisław Dróżdż
Max Berg
Wacław Szpakowski
Pablo Picasso
Henryk Tomaszewski
Zbigniew Cybulski
Marlene Dietrich
Waldemar Fydrych "Major"
Mirosław Hermaszewski
Anna German

oraz / and

Mnisi/Grzyby/Niedźwiadki - ślężańskie rzeźby kultowe
Monks / Mushrooms / Bears – cult sculptures from Slęża Mountain
Wikingowie / The Vikings
Mongołowie / The Mongols
Jan Paweł II / John Paul II
żebrzący mnich Brat Alex / Bruder Alex the begging monk
sprzedawczyni obnośna Ellenmalchen
Ellenmalchen - peddlar's trade
karczmarze z Piwnicy Świdnickiej
Innkeepers from Świdnicka Cellar
Majstrowa / Master’s wife
Aleksander hr. Fredro na pomniku
Count Alexander Fredro at his monument
Szermierz / naiwny student
The Fencer / A Naive Student
damulka / a lady
dwaj eleganccy panowie z żurnala
two elegant gentlemen from a fashion magazine
Ludwik Solski dojeżdżający do pracy motorkiem
Ludwik Solski transported to the theatre on a motorbike

Dziecięca Wytwórnia Filmowa
Children's Film Factory

Helena i Nina Bączyk
Alek Domke
Martyna Dudzik
Ania, Olga, Maja i Pola Harlender
Bernard Kamiński
Verka i Miron Malejcy
Julia Matunin
Ania Torbus
Wiktoria i Karol Zamorscy

i inni / and others


_____________


Film „TRANS-WROCŁAW czyli Podróż z Wiatrem i pod Wiatr Historii” to rozległy animowany kolaż opowiadający o historii naszego miasta poprzez postaci należące do świata sztuki, nauki, sportu czy polityki, które działały bądź tylko przejazdem pojawiały się we Wrocławiu, poprzez jego charakterystyczne budowle i wreszcie poprzez wydarzenia, które miały tu miejsce, które się przezeń przetoczyły, przewaliły, przejechały, przemknęły, przepłynęły, przeleciały…

Obraz filmowy „TRANS-WROCŁAW” jest efektem intensywnej pracy warsztatowej kilkorga artystów i uczestniczącej w warsztatach sporej ilości dzieci i młodzieży z wielu wrocławskich szkół podstawowych i ponadpodstawowych (także z Ogólnokształcącej Szkoły Sztuk Pięknych) oraz z Dziecięcej Wytwórni Filmowej (DWF) - warsztatu animacji dla dzieci działającego w Galerii Entropia od 30 lat. (Lista współtwórców zamieszczona na ostatnich stronach tego wydawnictwa mówi sama za siebie.)

Idea tego filmu pojawiła się kilka lat wcześniej, bo już w 2011 roku, na etapie kandydowania naszego miasta do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Od tego momentu podczas zajęć warsztatowych DWF wielokrotnie podejmowaliśmy próby zmierzenia się z tak wielowątkowym tematem, jakim jest ponad tysiącletnia historia Wrocławia. W tamtym okresie mogliśmy pozwolić sobie na swobodne eksperymentowanie i poszukiwanie form i środków wyrazu bez pośpiechu. Powstało wtedy m.in. kilka sekwencji zabaw typograficznych z nazwami Wrocławia, których to nazw lekką ręką można naliczyć 50. Ślady tej swoistej animowanej poezji wizualnej można znaleźć w ukończonym filmie. Podczas tych zabaw z rozsypanymi literami narodziła się też najważniejsza metafora filmu zawarta w jego tytule - Wiatr Historii. Wizerunki wiatrów dmących w chmury czy w żagle statków przemierzających oceany można znaleźć na starych mapach i rycinach. W naszym filmie wiatry dmą w litery, cyfry dat czy w elementy zmieniającego się w czasie herbu Wrocławia. Wiatry w żywiole historii są figurą zmienności, w animacji mogą być zgrabnym obrazem siły sprawczej i przyczyny ruchu, natomiast włączone do narracji filmu mogą powodować przeciągi (zwłaszcza w czasie). A przeciągi okazały się bardzo przydatne, jeśli nie niezbędne, do opowiedzenia naszej historii.

Włączenie Wiatrów do narracji filmu pozwoliło prowadzić ją na dwóch poziomach i spoglądać na historię z odmiennych perspektyw. Mamy więc poziom „podniebny”, ukazujący dzieje miasta z dystansu jako uporządkowany ciąg wydarzeń zaznaczonych datami i „naziemny” poziom perypetii i plątaniny ścieżek całych zastępów postaci, które w rozmaity sposób i w innych momentach historii związane były z Wrocławiem. Na tym poziomie chronologia często ustępowała kaskadzie skojarzeń biegnących od postaci do postaci poprzez odległe w czasie miejsca i zdarzenia, a także poprzez idee czy odkrycia naukowe. Podążanie drogą skojarzeń było jednym ze sposobów budowania narracji w tym filmie. Było to frapujące. Miało w sobie coś z zabawy detektywistycznej. W obiektywną kolejność zdarzeń wpuszczało ożywczy powiew wyobraźni, a bez niej animacja nie może się obejść.

Tak czy owak, z wiatrem czy pod wiatr, ten film ukazuje historię, która nie jest fikcją, bajeczką czy legendą. Bazuje na faktach historycznych i szczegółach autentycznych biografii, czerpiąc przy tym z bogatych źródeł ikonograficznych Wrocławia. Faktografia i ikonografia stanowią dwa równorzędne żywioły tego filmu. Zdarzało się, że brak odpowiednich przedstawień miasta, ludzi, strojów czy pojazdów rozstrzygał kwestię włączenia (bądź nie) jakiegoś epizodu czy jakiejś postaci do filmu. Bywało też odwrotnie: natknięcie się na jakąś wspaniałą ilustrację generowało poszukiwanie powodów do jej użycia w filmie. Można tu choćby wymienić oszałamiające przedstawienie Bitwy pod Legnicą z Manuskryptu św. Jadwigi, które sprawia, że słyszy się szczęk zbroi, rżenie koni, czuje się smród potwornego dymu ziejącego z „czarnej głowy” użytej przez Mongołów w charakterze tajnej broni masowego rażenia. Trudno mu się oprzeć. Trzeba go animować.

I tu dotykamy niezwykle istotnego zagadnienia, mianowicie sposobu przystosowania materii faktograficznej i ikonograficznej do realizacji warsztatowej. W animacji dosłownie wszystko możliwe jest do przedstawienia. Ale pod warunkiem, że znajdzie się szczęśliwy sposób osiągnięcia celu. Wybór lub wymyślenie odpowiedniej techniki to tylko początek tej drogi. W naszym filmie wiodącą techniką jest wycinanka. Ta najprostsza i najszybsza z technik musiała jednak zostać tak opracowana, by z jednej strony udźwignąć w obrazie ładunek faktograficzny, a drugiej być czymś wykonalnym dla małoletniego uczestnika warsztatów.

Sposób budowania narracji filmowej w „TRANS-WROCŁAW” nie sprzyjał jej uporządkowaniu ale też, co trzeba podkreślić, ilustrowanie historycznego porządku nie było celem realizacji tego filmu. „TRANS-WROCŁAW”, choć operuje rzeczywistymi faktami i obrazami, nie jest ani lekcją ani prezentacją historii Wrocławia. Jest przede wszystkim animacją i podąża ku tym samym, co animacja, celom: ku u o b e c n i e n i u postaci, zjawiska czy tematu. Animacja (zwłaszcza poklatkowa) ma w sobie coś z cudu - cudu dziejącego się na naszych oczach i pod naszymi palcami, kiedy to, co animowane - rzecz czy postać, zaczyna istnieć, poruszać się, działać: płynąć, lecieć, zderzać się, eksplodować, chodzić a nawet grać na fortepianie, rysować na serwetce, miąć kartki papieru, wlewać kawę do gardła, pielęgnować pacjentów w szpitalu, wyznawać miłość w czasie zarazy albo spacerować pod dnie rzeki z siekierą... Jeśli ten cud dotyczy faktów historycznych i realnych postaci, jest nadzieja, że sama historia przestaje być obojętną abstrakcją, czymś zaprzeszłym, odległym, mało interesującym. Jeśli przy tym operuje się w animacji prawdziwymi przedstawieniami postaci i otoczenia dobranymi adekwatnie do okresu historii, stwarza to szansę, że postaci wraz obrazem epoki staną się rozpoznawalne i odpowiednio kojarzone.

W „obsadzie” filmu „TRANS-WROCŁAW” znalazło się ponad 50 postaci historycznych (a za takie uznajemy także m.in. Viadrusa - boga rzeki Odry czy figury Wiatrów, traktowane niegdyś z całkowitą powagą personifikacje sił natury). Mimo tak licznej obsady można odczuwać niedosyt z powodu nieobecności wielu znaczących osób i tematów. Jedna z przyczyn tego niedosytu ma charakter strukturalny. Już na samym początku budowania koncepcji pojawiło się pytanie: jak ogarnąć taką wielość postaci i wątków w jednym filmie nie rezygnując przy tym ze swobodnych poszukiwań podczas realizacji? Może „TRANS-WROCŁAW” powinien być trailerem do serialu? I, kto wie, może tak się stanie w niedalekiej przyszłości, że będziemy podróżować w czasie kolejnych odcinków serii o Wrocławiu…

Tym razem zabrakło nam czasu by „włożyć” pod kamerę gotowe materiały. Nie zdążyliśmy z Edytą Stein, Williamem Sternem, Michaelem Willmannem, Maxem Bornem i kilkoma noblistami, Tadeuszem Różewiczem i całą plejadą artystów bliższych nam w czasie… Nie zdążyliśmy z wrocławskimi neonami, z Wytwórnią Filmów Fabularnych i wieloma innymi wątkami…

Etap pracy na filmem „TRANS-WROCŁAW” ujętym jako projekt realizowany w ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 rozpoczął się w styczniu br. Krąg realizatorów powiększył się o kilkoro artystów prowadzących warsztaty animacji i sporą grupę uczestników tych warsztatów. Każdy wniósł do tego filmu coś cennego i niepowtarzalnego: własne pomysły i patenty na animację, odmienność w traktowaniu materii filmowej, inne poczucie czasu… Ukończony film jest polifonią tej niepowtarzalności.

Od kwietnia realizacja nabrała przyspieszenia. Warsztaty często odbywały się w kilku miejscach jednocześnie, w zróżnicowanych warunkach (także w plenerze) i na rozmaitym sprzęcie. Kulminacyjnym momentem warsztatów była „Szalona podróż przez wieki” czyli odjazdowa wycieczka tramwajem historycznym, którą odbyliśmy z okazji Dnia Dziecka. Było to nie lada przedsięwzięcie realizatorskie: ekipa operatorska na rowerach (Aga i Tomek) i wewnątrz tramwaju (Beata, Mariusz, Andrzej), rejestracja dźwięku (Maciek) i animacja pasażerów - żywych i historycznych (Alicja). W połowie lipca etap warsztatowej realizacji filmu został zakończony i rozpoczął się nie mniej intensywny etap postprodukcji. Ponownie też powiększyło się grono osób współpracujących przy tworzeniu tego filmu, wobec których odczuwam wielką wdzięczność.

Wszyscy pracowaliśmy nie patrząc na zegarek, mimo że każdy z nas ma mnóstwo innych obowiązków zawodowych. I tak z rozpędu, entuzjazmu i sympatii stworzyliśmy film, który osiągnął całkiem poważne rozmiary - ponad 35 minut, co w nomenklaturze formatów filmowych zazwyczaj uznawane jest za „średni metraż”. A średni metraż w przypadku animacji to nie w kij dmuchał… Zwłaszcza jeśli dmuchanie dotyczy historii…

I to jest najlepszy moment by złożyć wszystkim moje osobiste podziękowania za przemiłą współpracę i wszelką pomoc, której nie da się ani przecenić, ani tym bardziej ująć w rubryczkach formularza projektu.

Szczególnie chcę podziękować:

Agnieszce za zaangażowanie i pomoc organizacyjną przy realizacji projektu oraz za wytrwałą współpracę przy animacji,
Maćkowi za nagrania i montaż inteligentnej ścieżki dźwiękowej i wiele śmiechu przy tym,
Pawłowi za montaż setek klipów i tysięcy zdjęć podczas długich sesji dziennych i nocnych i za poświęcenie mnóstwa czasu, którego wcale nie miał zbyt wiele...
Mariuszowi za nieustanną pomoc i cenne uwagi.

Alicja Jodko

________________



The film “TRANS-WROCŁAW, i.e. Journey With the Wind And Against the Wind of History” is an extensive animated collage. It tells the story of Wrocław through characters who belonged to the world of art, science, sport or politics and were active in our city or only visited it; through its landmarks or finally events that took place here, events which rolled, rode or crept through, flashed by, flew over or swam through it…

“TRANS -WROCŁAW” film picture is an outcome of an intense studio work performed by several artists and workshop participants: kids and youngsters from multiple Wrocław schools (including Comprehensive School of Fine Arts), as well as children from Children’s Film Factory (DWF) – an animation studio for children which has been operating in Entropia Gallery for 30 years. (The list of contributors placed on the last pages of this publication speaks for itself).

The idea for this film emerged a few years ago, as early as in 2011, when our city was only a candidate for the title of European Capital of Culture. From then on, during our DWF classes we undertook several attempts to take the challenge and face this multifaceted subject that over one thousand years of Wrocław history is. At that time we could afford to experiment freely and seek for forms and means of expression without any rush. A few sequences with typographic games involving the names of Wrocław were created then, and there are at least as many as 50 different names. Traces of this original animated visual poetry can be found in the completed film. During these plays with scrambled letters the main metaphor for the film which is included in its title was born – The Wind of History. Images of winds blowing clouds or sails of boats travelling oceans can be found on old maps and illustrations. And in our film the wind blows into letters, digits in dates or elements of Wrocław’s coat of arms which has changed over time. In the element of history winds are the device for volatility, whilst in animation they can be an excellent example of a diving force and a cause for movement. In turn, when included in film narration, they can cause draughts (especially in time). And draughts turned out to be very useful, if not indispensable, to tell our story.
By including The Winds into the film narration we could lead it at two levels and look at history from different perspectives. Thus, there is the “sky-high” level which shows the city history from a distance as an ordered sequence of events marked with dates, and the “terrestrial” level of vicissitudes along with the tangle of paths followed by crowds of characters who were related to Wrocław in diverse ways and in different moments in history. At this level chronology often gave way to a cascade of associations running from one character to another through places and events distant in time, as well as through ideas or scientific discoveries. Following the path of associations was a way to build narration in this film. And it was very exciting, like a detective play. It let a refreshing breeze of imagination into the objective sequence of events, and no animation can do without it.
Anyhow, with the wind or against it, this films shows history which is not a fiction, a fairy tale or a legend. It is based on historical facts and details from authentic biographies, and it draws on Wrocław’s rich iconographic sources. Factual evidence and iconography are two equal elements in this film. Sometimes, when there were no relevant representations of the city, people, attire or vehicles, it would decide about including (or not) an episode or a character into the film. And just conversely: finding a great illustration generated an urge to find reasons for adding it into the plot. Mentioned here can be the stunning representation of The Battle of Legnica from St. Hedwig’s Manuscript, which makes the viewers hear armours clatter and horses neigh or smell the stench of the horrid smoke coming from “the black head” that the Mongols used as their secret weapon of mass destruction. It was just irresistible. It had to be animated.
And here a very important question arises, namely how to adapt the factual and iconographic matter to be processed in the studio. Animation is capable of displaying virtually everything. Yet, on condition that one can find a fortunate way to achieve the goal. Selecting or devising a relevant technique is just the beginning of this road. In our film, cutting-out was the leading one. This simplest and quickest of techniques however had to be developed in a way that on one hand could carry the factual load in the image, while on the other it had to be feasible for our young workshop participants.
The style of narration in “TRANS-WROCŁAW” does not encourage order, however it needs to be stressed that this film did not aim at illustrating the historical order. “TRANS-WROCŁAW”, although it does use actual facts and images, is neither a lesson nor a presentation about the history of Wrocław. It is above all an animation and it pursues the goals that an animation usually does: to make a character, phenomenon or topic present. Animation (especially stop-motion) has an element of a miracle in itself – a miracle which happens in front of our eyes and under our fingers, when the animated object – an item or a character, comes into existence, starts moving or acting: swimming, flying, clashing, exploding, walking or even playing the piano. It can draw on a napkin, crumple sheets of paper, pour coffee into its throat, nurse patients in a hospital, declare their love in the times of plague or walk on the bottom of a river with an axe…
When that miracle concerns historical facts and real characters there is hope that history itself stops being but an indifferent abstraction, something pluperfect and distant, uninteresting. If at the same time the animation uses real representations of the character and surrounding adequately matching the historical period, it offers the chance that these people along with the image of their epoch will become recognizable and relevantly associated.

“TRANS-WROCŁAW” features over 50 historical figures (and we consider these to include Viadrus – the Oder River god, or figures of Winds, once very seriously treated personifications of the forces of nature). Despite so many figures in the cast one could feel some dissatisfaction caused by absence of numerous significant people and topics. One reason for this dissatisfaction is structural in its nature. Already when we were just starting to build our concept the question arose: how to embrace such multitude of characters and plots in one film without scarifying free explorations during the production process? Perhaps “TRANS-WROCŁAW” should be a trailer for a series? And who knows, maybe this will happen sometime soon that we will travel in time in subsequent episodes of the series about Wrocław…
In this case there was not enough time to “put” under the camera some ready materials. We missed Edith Stein, William Stern, Michael Willmann, Max Born and a few Nobel Prize winners, Tadeusz Różewicz and an entire array of artists closer to our times… We had no time to incorporate Wrocław’s neons, Wrocław’s Feature Film Studio and many other threads…
Production of “TRANS-WROCŁAW” film entered the stage when it became a project within Wrocław – European Capital of Culture 2016 in January this year. The circle of producers expanded to include a few artists running the animation workshops and a large group of their participants. Everyone brought something unique and valuable in the film: their own ideas and tricks for animation, a different approach to the film matter and a different track of time… The completed film is polyphony of this uniqueness.
The production significantly accelerated since April. The workshops were often held in several places simultaneously, in different conditions (including in the open air) and with different equipment. The workshops culminated in “The Crazy Travel Through Centuries”, i.e. a fantastic trip on a historical tram, which we had to celebrate Children’s Day. That was quite a challenge in terms of production: the camerapeople on their bikes (Aga and Tomek) and inside the tram (Beata, Mariusz and Andrzej), sound recording (Maciek) and animation of passengers – the living and historical ones (Alicja). By mid July the film production in the studio was completed and the post-production stage – equally intense – started. And again, the circle of people contributing to our film expanded, and I am extremely grateful to them all.
We all worked without looking at our watches, even though each of us has plenty of other professional commitments. And so, with impetus, enthusiasm and liking we created a film that became quite lengthy – over 35 minutes, which in the film-making terminology is regarded as “medium-length”. And medium length for animation is no mean feat. Especially of the feat is about history…

And this is the best moment to extend my personal thanks for jolly nice cooperation and all the help which cannot be overestimated, and all the more put into the boxes of a project form.

I would especially like to thank:
Agnieszka, for her involvement and organisational help throughut the project, along with her persistent collaboration in animation,
Maciek, for recording and editing the smart soundtrack and lots of laughter we had with it,
Paweł, for editing hundreds of clips and thousands of photos during long day and night sessions, for scarifying lots of his time that he does not have in surplus at all…
Mariusz, for his incessant help and useful remarks.

Alicja Jodko