21. 09.06 ul. Kuźnicza

<<<

  Wojciech Gilewicz
malarstwo
/przestrzeń wrocławskiego Rynku i okolic/
czas trwania: wrzesień 2006 - wiosna2007

------------------

Wszystkie projekty malarskie Wojciecha Gilewicza powstają w konkretnym otoczeniu i wpisują się w kontekst na zasadzie doskonałej mimikry. Kunszt malarski wytwarzający iluzje tak udane, że mogłyby pozostać niezauważalne dla widza, nie jest tu jednak celem samym w sobie.Gilewicz zdaje się uprawiać nie tyle malarstwo co epistemologię, a poprzez łudzący malarski pozór próbuje dotrzeć do istoty tego medium i prawdy na temat percepcji w ogóle. Natura jego projektów ma charakter doświadczenia, w którym wizualny eksperyment rzuca wyzwanie przenikliwości odbiorcy, nie wychodząc przy tym zazwyczaj poza dziedzinę malarstwa i jemu właściwych środków wyrazu.

Najnowszy projekt Wojciecha Gilewicza realizowany w Galerii Entropia stawia widzów w roli poszukiwaczy obrazów w przestrzeni miejskiej. Przez kilka poprzedzających wystawę tygodni artysta maluje "z natury" w plenerze Wrocławskiego Rynku i okolic. Tam też w kilkunastu miejscach zostaną umieszczone obrazy będące kunsztownymi iluzjami rozmaitych fragmentów architektury i obiektów. Jednak ta plenerowa ekspozycja stanowi zaledwie awers dwoistej idei całego projektu. Ponieważ doświadczenie złudzenia nie może być jednoczesne z jego odkryciem i obserwacją, rewersem dopełniającym i wyjaśniającym całość jest materiał filmowy ukazujący momenty umieszczania obrazów w wybranych miejscach. Będzie on pokazywany w Galerii Entropia wraz z innymi fascynującymi dokumentacjami akcji Gilewicza podczas wernisażu i całego okresu trwania wystawy. Ujawniony zostanie proces powstawania iluzji wraz z jej topografią. W przypadku tak doskonale zakamuflowanych obrazów Gilewicza (i zapewne nie tylko w tym przypadku) jest to warunek niezbędny aby doswiadczanie iluzji przebilo się do świadomosci.

Poszukiwanie obrazów w otoczeniu - czy to miejskim czy naturalnym - jest odwróceniem sytuacji, które sparawia, że na samą rzeczywistość trzeba najpierw spojrzeć jak na potencjalny obraz, a jest to przewrót nieomalże kopernikański w przyzwyczajeniach odbiorców sztuki. Przy tym moc pozoru budzi intelektualny niepokój i stymuluje refleksję nie tylko na temat samego malarstwa i problemu przedstawienia ale także percepcji w ogóle. Podobnie jak mieszkańcom jaskini Platona postrzegającym tylko cienie, tak też żyjącym w świecie obrazów (i to przecież nie tylko tych wytwarzanych przez sztukę) potrzebna jest tego rodzaju demistyfikacja by widzieć nie tylko to, co się zna, by w ogóle być w stanie cokolwiek zauważać.

(c) Alicja Jodko
Galeria Entropia

Lokalizacja prac /mapka/ >>>