|
Wojciech Gilewicz malarstwo /przestrzeń wrocławskiego Rynku i okolic/ czas trwania: wrzesień 2006 - wiosna2007 ------------------ Wszystkie projekty malarskie Wojciecha
Gilewicza powstają w konkretnym otoczeniu i wpisują się w kontekst na
zasadzie doskonałej mimikry. Kunszt malarski wytwarzający iluzje tak udane,
że mogłyby pozostać niezauważalne dla widza, nie jest tu jednak celem
samym w sobie.Gilewicz zdaje się uprawiać nie tyle malarstwo co epistemologię,
a poprzez łudzący malarski pozór próbuje dotrzeć do istoty tego medium
i prawdy na temat percepcji w ogóle. Natura jego projektów ma charakter
doświadczenia, w którym wizualny eksperyment rzuca wyzwanie przenikliwości
odbiorcy, nie wychodząc przy tym zazwyczaj poza dziedzinę malarstwa i
jemu właściwych środków wyrazu. Najnowszy projekt Wojciecha Gilewicza realizowany w Galerii Entropia stawia widzów w roli poszukiwaczy obrazów w przestrzeni miejskiej. Przez kilka poprzedzających wystawę tygodni artysta maluje "z natury" w plenerze Wrocławskiego Rynku i okolic. Tam też w kilkunastu miejscach zostaną umieszczone obrazy będące kunsztownymi iluzjami rozmaitych fragmentów architektury i obiektów. Jednak ta plenerowa ekspozycja stanowi zaledwie awers dwoistej idei całego projektu. Ponieważ doświadczenie złudzenia nie może być jednoczesne z jego odkryciem i obserwacją, rewersem dopełniającym i wyjaśniającym całość jest materiał filmowy ukazujący momenty umieszczania obrazów w wybranych miejscach. Będzie on pokazywany w Galerii Entropia wraz z innymi fascynującymi dokumentacjami akcji Gilewicza podczas wernisażu i całego okresu trwania wystawy. Ujawniony zostanie proces powstawania iluzji wraz z jej topografią. W przypadku tak doskonale zakamuflowanych obrazów Gilewicza (i zapewne nie tylko w tym przypadku) jest to warunek niezbędny aby doswiadczanie iluzji przebilo się do świadomosci. Poszukiwanie obrazów w otoczeniu - czy to miejskim czy naturalnym - jest odwróceniem sytuacji, które sparawia, że na samą rzeczywistość trzeba najpierw spojrzeć jak na potencjalny obraz, a jest to przewrót nieomalże kopernikański w przyzwyczajeniach odbiorców sztuki. Przy tym moc pozoru budzi intelektualny niepokój i stymuluje refleksję nie tylko na temat samego malarstwa i problemu przedstawienia ale także percepcji w ogóle. Podobnie jak mieszkańcom jaskini Platona postrzegającym tylko cienie, tak też żyjącym w świecie obrazów (i to przecież nie tylko tych wytwarzanych przez sztukę) potrzebna jest tego rodzaju demistyfikacja by widzieć nie tylko to, co się zna, by w ogóle być w stanie cokolwiek zauważać. (c) Alicja Jodko Lokalizacja prac /mapka/
>>>
|
|